Jeszcze do niedawna, gdy ktoś pytał mnie o dużą obudowę typu “akwarium”, odpowiedź zazwyczaj wiązała się z wydatkiem rzędu tysiąca złotych. Do tego trzeba było doliczyć koszt wentylatorów, bo producenci w tej klasie często wychodzili z założenia, że entuzjasta i tak kupi własne, więc po co dawać cokolwiek w pudełku. Efekt? Piękny PC kosztował tyle, co używany samochód.
Ale rynek nie znosi próżni. Modecom postanowił wejść w ten segment z drzwiami (i oknami), prezentując model Volcano Space XL 5F. Na papierze wygląda to jak spełnienie marzeń każdego, kto składa PC w 2025 roku: konstrukcja Full Tower, szkło hartowane bez ramek, stal o grubości ołowianej płyty NASA i – co najważniejsze – aż 5 wentylatorów 140 mm w zestawie. A to wszystko wycenione tak, że po zakupie wciąż stać Cię na porządną kartę graficzną.
Brzmi to trochę jak ta słynna beczka miodu, w której musi kryć się łyżka dziegciu. Czy w cenie niespełna 600 zł da się stworzyć bezkompromisowego kolosa, czy może gdzieś po drodze zgubiono jakość? Postanowiłem to sprawdzić i przyjrzeć się jej z bliska. Spojler: lekko nie było (głównie przy wnoszeniu paczki), ale warto było się pomęczyć.
SZYBKI WERDYKT
Modecom Volcano Space XL 5F to "akwarium" wagi ciężkiej, które zawstydza droższą konkurencję. W cenie ~570 zł dostajesz pancerną stal 0,9 mm, panoramiczne szkło i aż 5 wentylatorów 140 mm w standardzie. To idealna baza pod potężny komputer z chłodzeniem wodnym, o ile masz na niego dużo miejsca na biurku.
- Szukasz obudowy z zestawem wentylatorów i kontrolerem
- Cenisz sobie sztywność konstrukcji i wyposażenie
- Chcesz mieć coś dużego i/lub wyróżniającego się
- Masz ograniczone miejsce na biurku, lub pod nim
- Drażni Cię sposób demontażu dolnego filtra
- Cenisz sobie ciszę nawet przy wyższych prędkościach obrotowych wentylatorów
Specyfikacja
Zanim przejdziemy do macania blachy, rzućmy okiem na to, co obiecuje producent. Cyfry są imponujące, zwłaszcza waga netto, która sugeruje, że nie mamy do czynienia z “papierową” konstrukcją.
| Typ obudowy | Full Tower |
| Wymiary (W × S × G) | 491 × 245 × 548 mm |
| Waga | 11,9 kg (netto) |
| Materiał | Stal 0,9 mm, Szkło hartowane 4 mm |
| Obsługiwane płyty główne | E-ATX, ATX, mATX, ITX (w tym Project Zero / BTF) |
| Maksymalna długość GPU | 440 mm |
| Maksymalna wysokość CPU | 180 mm |
| Maksymalna długość zasilacza | 260 mm |
| Miejsca na dyski | Do 4×2,5″ lub 3×3,5″ |
| Zainstalowane wentylatory | 5× 140 mm ARGB PWM (3×bok Reverse, 2×tył) |
| Miejsca na chłodnice (AIO) | Góra/Dół: do 420 mm, Bok: do 360 mm, Tył: do 280 mm |
| Panel I/O | 2× USB 3.0, 1× USB-C, Audio Combo, Power, LED, Reset |
| Cena | ok. 570 zł |
Odpaczkowanie i akcesoria – Tool-box zamiast foliowego worka – brawo!
Kurier wręczając mi paczkę, wyglądał na zdyszanego. I wcale mu się nie dziwię. Karton jest ogromny, a całość waży swoje. Zabezpieczenie w transporcie zasługuje jednak na pochwałę – Modecom użył tutaj grubych profili z twardej pianki, a nie taniego kruszącego się styropianu, którego kulki znajdujemy pod dywanem jeszcze pół roku po złożeniu komputera. Sama obudowa owinięta jest folią, a szyby mają dodatkowe naklejki ochronne. Standard, ale solidny.
Prawdziwy “game changer” znalazłem jednak w środku, w pudełku z akcesoriami. Zazwyczaj producenci – nawet ci z segmentu premium – wrzucają wszystkie śrubki do jednego, foliowego worka strunowego. Ty musisz to wysypać na biurko i bawić się, oddzielając dystanse od śrubek do zasilacza.
Tutaj? Dostajemy estetyczny, plastikowy tool-box.
W środku znajdziemy:
- Posegregowane i podpisane przegródki ze śrubkami
- Opaski zaciskowe (trytytki) i druciki
- Nasadkę do wkręcania dystansów
- głośniczek POST
- Mały śrubokręt
- Dedykowaną ściereczkę z mikrofibry do czyszczenia szkła
To jest ten moment, w którym myślisz: “Ok, ktoś tu pomyślał o użytkowniku”. Mała rzecz, a cieszy bardziej niż kolejne naklejki z logo producenta. Plus za to, że po skończonym montażu po prostu zamykasz pudełko i odkładasz na półkę, zamiast szukać gumki recepturki, żeby zawiązać rozerwany woreczek.

Bliższe spojrzenie – Stal 0,9 mm robi wrażenie, ale co z jakością?
Modecom Volcano Space XL 5F to konstrukcja, która już przy pierwszym kontakcie krzyczy: “jestem solidna”. I nie jest to czcze gadanie – pomiar grubości blachy suwmiarką pokazuje wynik 0,9 mm. W świecie, gdzie standardem dla “średniej półki” jest 0,6–0,7 mm, a “budżetówki” potrafią mieć blachę grubości kartki papieru, wynik Modecoma budzi szacunek. Obudowa jest sztywna, stabilna i nie wpada w rezonans nawet przy pracy wszystkich wentylatorów.

Konstrukcja “Akwarium” — Szkło bez ramek, ale z “haczykiem”
Front i lewy bok to wizytówka tej obudowy – dwie tafle hartowanego szkła o grubości 4 mm, które schodzą się pod kątem 90 stopni. Co kluczowe, nie ma tu metalowego wspornika na rogu, co daje efekt niczym niezakłóconej panoramy.
Panel boczny (tak jak górny i boczny z blachy) montowany jest na zatrzaski kulkowe. To rozwiązanie ma dwie strony medalu:
- Plus: Montaż jest beznarzędziowy i błyskawiczny
- Minus: Zatrzaski trzymają dosyć mocno. Zdjęcie panelu wymaga użycia sporej siły, co przy śliskim szkle zawsze generuje dreszczyk emocji (i obawę o odciski palców, bo trzeba łapać za taflę). Brak dedykowanego uchwytu czy rączki to małe niedopatrzenie ergonomiczne. Inna sprawa, że większość producentów idzie podobną ścieżką co Modecom.

Panel górny, dolny i filtry — Mesh na plus, montaż na minus
Górny panel to w całości metalowa siatka mesh, montowana na wcisk. Spasowanie jest niezłe, choć szczeliny mogłyby być równiejsze. Pod spodem nie znajdziemy dodatkowego filtra gąbkowego czy nylonowego – sama siatka panelu pełni tę funkcję. Dla wyciągu ciepłego powietrza to optymalne rozwiązanie (lepszy przepływ) i moim zdaniem takie podejście jest w zupełności wystarczające.

Spód obudowy to z kolei inna historia. Całą powierzchnię pokrywa wkładany filtr przeciwkurzowy na plastikowej ramce. Brzmi super? Teoretycznie tak. W praktyce filtr wyciąga się od boku, co przy obudowie stojącej przy ścianie lub biurku jest niewygodne. Co gorsza, przy wadze gotowego zestawu (spokojnie 20 kg+), jakiekolwiek manewrowanie obudową, żeby dostać się do filtra, to trening siłowy. Wysuwany od przodu byłby ideałem – tutaj mamy rozwiązanie tylko poprawne.

Detale — Plastiki i malowanie
Jakość malowania (proszkowe, matowe) jest bardzo dobra – powłoka jest równa, odporna na zarysowania i nie zbiera odcisków palców tak łatwo, jak szkło. Plastikowe elementy (nóżki, ramka filtra) nie odstają jakością od reszty, choć czuć, że to nie jest tworzywo klasy premium znane z obudów za 1500 zł. Są solidne, funkcjonalne i świetnie odgrywają swoją rolę — o to dokładnie chodzi.
Na tyle obudowy widać dbałość o przepływ powietrza – niemal każdy wolny centymetr blachy, w tym zaślepki slotów PCIe, jest perforowany. To pokazuje, że Modecom nie traktuje wentylacji po macoszemu, nawet w miejscach, których na co dzień nie widać.

Wnętrze obudowy – Hangar na Twoje podzespoły
Zdejmując szklany panel, wkraczamy do świata, w którym pojęcie “braku miejsca” w zasadzie nie istnieje. Modecom Volcano Space XL 5F to rasowy Full Tower, co widać od pierwszego rzutu oka. Przestrzeń jest tak ogromna, że płyta w formacie ATX wygląda w niej niemal jak zabawka. Obudowa bez zająknięcia przyjmie największe formaty E-ATX, a jeśli jesteś fanem miniaturyzacji (choć po co wtedy kupować taką budę?), to i Mini-ITX się zmieści.
Wielkim plusem – i ukłonem w stronę najnowszych trendów – jest pełna kompatybilność z płytami wyposażonymi w odwrócone złącza (ASUS BTF, MSI Project Zero). Tacka montażowa posiada precyzyjnie wycięte otwory dokładnie tam, gdzie te płyty mają wtyczki. Jeśli planujesz budowę zestawu “bez kabli”, Space XL jest do tego stworzony.
Montaż GPU i CPU — Limity? Jakie limity?
Jeśli chodzi o kompatybilność, Modecom nie bierze jeńców:
- Karta graficzna: Masz do dyspozycji aż 440 mm. Oznacza to, że wejdzie tu absolutnie każda karta graficzna dostępna na rynku, wliczając w to największe modele RTX 5090, i wciąż zostanie miejsce na chłodnicę czy rezerwuar. Możliwy jest też montaż wertykalny GPU
- Chłodzenie CPU: Wieże mogą mieć do 180 mm wysokości. Nawet największe “kloce” typu Noctua NH-D15 wejdą z zapasem
- Chłodzenia cieczą: 360’tki czy 420’tki wejdą do środka bez większych problemów, nawet te bardzo grube bez problemu tutaj zamontujecie
Cable Management — Dużo miejsca, jeszcze więcej swobody
Odwracając obudowę, zaglądamy za kulisy. Przestrzeń serwisowa ma głębokość około 10 cm. To luksus, który pozwala na swobodne ułożenie nawet najgrubszych wiązek.
Producent zadbał o dwa gumowe przepusty, które chronią kable przed przetarciem, oraz cztery rzepy do spięcia głównej wiązki. Jest też mnóstwo oczek na opaski zaciskowe.


Zasilacz — Nietypowe podejście (z małymi ofiarami)
Zasilacz w Space XL nie ląduje na podłodze, ale wisi w pionie za tacką płyty głównej. Jest to rozwiązanie wymuszone konstrukcją typu “akwarium”, które uwalnia dół obudowy na wentylatory.
Zasilacz montujemy w specjalnym, perforowanym koszyku. Maksymalna długość jednostki to 260 mm, więc wejdą nawet najmocniejsze modele 1000 W+.
Warto jednak pamiętać, że taki montaż może utrudnić prowadzenie przewodów karty graficznej – przy krótszych przewodach mogę one być napięte jak struna (tak jak w moim przypadku). Zalecam sprawdzenie długości kabli przed zakupem lub zaopatrzenie się w przedłużki.
Magazyn danych — Proste rozwiązania bywają najlepsze
Ciekawym elementem jest odchylana tacka (tzw. swing door) na tyle obudowy. Pełni ona podwójną funkcję:
- Stelaż na dyski: Możemy na niej zamontować do czterech dysków SSD 2.5″ lub trzech HDD 3.5″.
- Maskownica: Po zamknięciu zasłania ona cały bałagan z kablami, sprawiając, że nawet po zdjęciu bocznego panelu (tego stalowego), komputer wygląda estetycznie.
To rozwiązanie praktyczne, choć dostęp do dysków w celu ich wymiany wymaga odkręcenia całej tacki.

Wentylatory – Cała rodzinka (i to ARGB!)
Gdybyśmy mieli wskazać jeden element, który “sprzedaje” tę obudowę, byłby to właśnie zestaw chłodzenia. Modecom w wersji 5F nie bawi się w półśrodki – w obudowie znajdziemy zainstalowane fabrycznie aż pięć wentylatorów o średnicy 140 mm.
Konfiguracja jest przemyślana pod kątem obudowy typu “akwarium”:
3x 140 mm na boku: Są to jednostki wciągające powietrze. Co kluczowe – producent zastosował tu śmigła typu Reverse Blade (odwrócone łopatki). Dzięki temu, patrząc do wnętrza obudowy, widzimy ładny front wentylatora i pełne podświetlenie, a nie plastikowe ramki konstrukcyjne i naklejkę ze specyfikacją. To mały detal, który drastycznie poprawia estetykę buildu.

2x 140 mm na tyle: Wyciągające powietrze. Tak, z tyłu jest tyle miejsca w pionie, że wchodzą dwa duże śmigła jedno nad drugim. Pomaga to w szybszym usuwaniu ciepłego powietrza z okolic sekcji zasilania CPU i karty graficznej.

ARGB i Kontroler — Choinka pod kontrolą
Wentylatory wyposażone są w podświetlenie ARGB (3-pin 5V). Diody umieszczone są zarówno w piaście wirnika, jak i w obudowie wentylatorów, co daje niezły efekt, szczególnie jeśli ktoś lubi intensywne podświetlenie. Kolory są żywe, a przejścia płynne.
Wszystkie wentylatory są podpięte do dołączonego kontrolera, który ukryty jest za tacką płyty głównej.
- Zasilany jest złączem SATA.
- Obsługuje do 6 wentylatorów ARGB.
- Pozwala na sterowanie predefiniowanymi trybami za pomocą przycisku LED na obudowie lub z poziomu płyty głównej.
To proste rozwiązanie, które pozwala ogarnąć plątaninę kabli i sterować całą “dyskoteką” jednym kliknięciem.

Panel I/O: Nowoczesność w pionie
Panel złącz wylądował na górnej powierzchni wzdłuż prawej krawędzi. To ergonomiczne miejsce, jeśli komputer stoi na podłodze – nie trzeba nurkować pod biurko, żeby podpiąć pendrive’a.
Zestaw portów jest adekwatny do obecnych standardów:
- 1x USB-C: Brak tego złącza byłby w dzisiejszych czasach sporym faux pas
- 2x USB 3.0 (Typ A): Klasyka gatunku
- Audio Combo Jack 3.5 mm: Jedno gniazdo na słuchawki i mikrofon. Wygodne dla użytkowników headsetów mobilnych, mniej dla posiadaczy klasycznych słuchawek z dwiema wtyczkami (trzeba użyć przejściówki)
- Przycisk Power, Reset i LED: Przyciski mają wyczuwalny i charakterystyczny klik. Dodatkowo przycisk zasilania ma niewielką białą diodę na środku

Testy i kultura pracy – Cisza czy wichura?
Sucha specyfikacja to jedno, ale jak 5 wentylatorów 140 mm radzi sobie z realnym obciążeniem? Do środka Modecom Volcano Space XL 5F trafiła nasza platforma testowa: procesor Intel Core i9-13900K (chłodzony AIO 360 mm na górze) oraz karta GeForce RTX 3060.
Temperatury — Boczny nawiew robi robotę?
Obudowy typu “akwarium” często oskarżane są o słaby przepływ powietrza (bo front jest zabudowany szkłem).
- GPU: W trakcie testów w Furmark + Cinebench R23 RTX 3060 notował temperatury:

- CPU: Tutaj temperatury były w normie dla zastosowanego AIO. Górny panel mesh pozwala swobodnie wyrzucać ciepłe powietrze na zewnątrz, a dwa tylne wentylatory 140 mm skutecznie “czyszczą” okolicę sekcji zasilania VRM z gorącego powietrza. Wynik wydaje się typowy dla konstrukcji akwariowych.

Kultura pracy — Słychać moc, może nawet aż za bardzo
Pomiar sonometrem Voltcraft SL-100 z odległości 40 cm pokazał ciekawą charakterystykę:
- Spoczynek: Przy ustawieniu wentylatorów na 25%, obudowa jest w zasadzie bezgłośna. Szum tła pokoju jest głośniejszy.
- Obciążenie: Gdy wentylatory wchodzą na 75%+ PWM, generują wyraźny szum powietrza (grubo ponad 42 dBA).

Prezentacja złożonego zestawu – “Szklarnia” z efektem WOW
Nie będę ukrywał – po złożeniu wszystkiego do kupy, Modecom Volcano Space XL 5F wygląda po prostu bardzo dobrze. To obudowa stworzona do tego, by stać na biurku, a nie pod nim.
- Efekt Panoramy: Przy włączonym podświetleniu ARGB, wnętrze odbija się w taflach szkła, tworząc efekt głębi
- Porządek: Jeśli poświęcicie chwilę na ułożenie kabli z tyłu (i skorzystacie z drzwiczek maskujących), to nawet płyty główne bez systemu “Project Zero” wyglądają tu nieźle. Nie licząc jedynie tylnych wentylatorów, których przewody muszą pokonać pewną drogę, żeby się ukryć z tyłu
- Wypełnienie: Ta obudowa “lubi” być pełna. Płyta E-ATX, duża karta graficzna i chłodnice 360/420 mm wypełniają ją idealnie. Przy mniejszych podzespołach (np. płyta mATX i chłodzenie powietrzne) może wydawać się nieco pusta w środku. To obudowa skrojona pod customowe chłodzenia cieczą.
Wizualnie – jest to poziom, którego nie powstydziłyby się konstrukcje za 1000 zł+. Jeśli lubisz patrzeć na swój sprzęt (a umówmy się, kto nie lubi?), to Space XL dowozi temat w 100%.



Podsumowanie – Gigant wagi ciężkiej w cenie wagi średniej
Modecom Volcano Space XL 5F to jedna z tych obudów, które na rynku robią spore zamieszanie. Producent wszedł w segment zdominowany przez drogie marki i powiedział: “My też tak umiemy, tylko taniej”. I w dużej mierze – ma rację.
W cenie około 570 zł dostajemy produkt, który pod wieloma względami gra w lidze premium. Pancerna stal 0,9 mm, panoramiczne szkło bez ramek, bogate wyposażenie w postaci tool-boxa i aż pięciu sensownych wentylatorów 140 mm – to pakiet, który u konkurencji kosztowałby spokojnie 800-900 zł. Do tego dochodzi ogromny potencjał chłodzenia wodnego (dwie chłodnice 420 mm!) i nowoczesne rozwiązania jak wsparcie dla płyt BTF.
Oczywiście, niska cena nie bierze się z powietrza. Modecom musiał pójść na pewne kompromisy. Dolny filtr przeciwkurzowy jest niewygodny w obsłudze, a przewody zasilacza muszą być odpowiednio długie. Plastiki są poprawne, ale nie zachwycają. Jednak są to wady, które w ogólnym rozrachunku łatwo wybaczyć, patrząc na to, co dostajemy w zamian.
Dla kogo jest ta obudowa? Dla entuzjasty, który chce zbudować potężną maszynę z topowymi podzespołami i chłodzeniem wodnym, ale woli zaoszczędzone pieniądze dołożyć do lepszej karty graficznej niż do logo na obudowie. Jeśli masz duże biurko i szukasz “szklarni”, która zapewni Twoim podzespołom przewiew i świetną ekspozycję – Volcano Space XL 5F jest strzałem w dziesiątkę.

Składamy podziękowania marce Modecom za umożliwienie przeprowadzenia niezależnej recenzji poprzez udostępnienie sprzętu do testów.

Ocena
Modecom Volcano Space XL 5F to pancerne "akwarium", które w cenie średniaka oferuje jakość i wyposażenie klasy premium, zawstydzając konkurencję stalą 0,9 mm i kompletem pięciu wentylatorów 140 mm. Jeśli tylko masz wystarczająco duże biurko i przymkniesz oko na drobne wady ergonomiczne, jest to obecnie jeden z najbardziej opłacalnych wyborów w wadze ciężkiej.Zalety
- Opłacalność: 5 wentylatorów 140 mm ARGB w cenie to zaleta
- Jakość: Stal 0,9 mm i sztywność czołgu
- Pojemność: Chłodnice 420 mm (góra/dół) i największe GPU wchodzą z luzem
- Wyposażenie: Tool-box z akcesoriami zamiast foliowego worka
- Nowoczesność: Wsparcie dla płyt Project Zero/BTF
Wady
- Filtry: Dolny filtr jest trudny do wyczyszczenia bez podnoszenia PC
- Hałas: Wentylatory są głośne przy wyższych obrotach
- Zasilanie: Przewody zasilacza (szczególnie GPU), muszą być odpowiednio długie
Brak Komentarzy