W moje ręce trafiło właśnie kolejne urządzenie ze stajni Marvo – mowa o modelu SABER 65W Wireless. Nie da się ukryć, że na pierwszy (i nie tylko) rzut oka klawiatura ta budzi silne skojarzenia z legendarnym, niemal sześciokrotnie droższym Wootingiem HE v2. Uderzające podobieństwo do legendy gamingu wymusza pytanie o jakość tego odwzorowania. Czy w tak niskiej cenie można stworzyć sensowną, ultrabudżetową alternatywę dla Wootinga, która nie będzie tylko marną imitacją?
Zamiast jednak oceniać ją wyłącznie przez pryzmat podobieństwa, warto sprawdzić, na ile Marvo udało się uchwycić ducha tego projektu. Czy w parze z estetycznym designem idzie kultura pracy, która zadowoli oszczędnego gracza? W tej recenzji postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy SABER 65W to opłacalny wybór dla graczy, którzy przy ograniczonym budżecie nie chcą rezygnować z efektownego designu.

SZYBKI WERDYKT
Marvo SABER 65W Wireless to przede wszystkim propozycja dla osób z bardzo ograniczonym budżetem. Za 139 zł dostajemy klawiaturę, która wygląda świetnie i zaskakuje kulturą pracy switch oraz stabilizatorów. Choć niska waga i budżetowe materiały (ABS) cały czas przypominają o niskiej cenie. Jeśli szukasz "Wootinga na każdą kieszeń" i nie przeszkadza Ci lekka, plastikowa konstrukcja – będziesz zadowolony.
- Zależy Ci na wyglądzie Wootinga przy minimalnym budżecie – To jedna z najtańszych konstrukcji, która całkiem zgrabnie odwzorowuje design oryginału za ułamek jego ceny.
- Szukasz przyzwoitych switchy „prosto z pudełka” – Fabryczne smarowanie sprawia, że w tej kategorii cenowej klawiatura oferuje zaskakująco dobrą kulturę pracy.
- Wymagasz solidnej, sztywnej konstrukcji – To produkt ultra-budżetowy – niska waga i plastikowe wykonanie sprawiają, że "czuć" budżetowy rodowód klawiatury.
- Szukasz ciężkiego, stabilnego sprzętu – 535 gramów to bardzo mało – jeśli lubisz, gdy klawiatura pewnie "leży" na biurku i czuć jej masę, tutaj tego nie znajdziesz.
Specyfikacja
| Rodzaj przełączników | Liniowe – MARVO Banana Crystal |
| Rozmiar | 65% |
| Łączność | Przewodowa (USB-C) / Bezprzewodowa 2.4GHz / Bluetooth |
| Podświetlenie | Tak – pełne ARGB |
| Materiał wykonania nakładek | ABS |
| Kolor | Czarny |
| Pojemność akumulatora | 4000mAh |
| Kompatybilność | Windows / MacOS |
| Waga | 535 g |
| Gwarancja | 24 miesiące |
| Cena (na moment publikacji recenzji) | 139 zł |
Pozostałe dane techniczne wraz z dokumentacją znajdziecie tutaj.
Odpudełkowanie
Klawiatura dociera do nas w pudełku charakterystycznym dla najnowszej linii produktów Marvo. Producent postawił na sprawdzoną i spójną identyfikację wizualną, opartą na kontrastowym połączeniu bieli, czerwieni oraz głębokiej czerni. Sama konstrukcja opakowania nie odbiega od standardów marki, dlatego zamiast skupiać się na szacie graficznej, przejdźmy do konkretów.

Wewnątrz kartonu, między ochronnymi piankami, spoczywa samo urządzenie. Trzeba przyznać, że SABER 65W Wireless jest solidnie zabezpieczony na czas transportu, co minimalizuje ryzyko przypadkowych uszkodzeń. Oprócz samej klawiatury, w zestawie znajdziemy:
- Dedykowany śrubokręt – przydatny, jeśli planujecie zajrzeć do środka lub przymocować ozdobny pasek – również dołączony do zestawu
- Ozdobny pasek – charakterystyczny “wootingopodobny” dodatek stylistyczny do zamontowania na boku obudowy
- Keycap puller – i to ten lepszy:)
- Komplet dokumentacji – instrukcję obsługi oraz kartę gwarancyjną
Trzeba przyznać, że otrzymujemy kompletny zestaw, a producent zadbał o miły dodatek wykraczający poza standard. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest dołączenie do pudełka dedykowanego śrubokręta. Dzięki temu, bez konieczności przeszukiwania domowych narzędzi, możemy od razu przystąpić do personalizacji urządzenia i sprawnie zamocować ozdobny pasek na boku obudowy.
Bliższe spojrzenie i konstrukcja
Marvo SABER 65W Wireless to 65% konstrukcja w układzie ANSI, która bez skrępowania czerpie z estetyki Wootinga 60HE – zmiany w designie są tu doprawdy kosmetyczne. Przy wymiarach 323 × 115 × 43 mm bryła niemal idealnie pokrywa się z pierwowzorem, jednak różnica staje się odczuwalna w momencie wzięcia urządzenia do ręki. Waga wynosząca zaledwie 535 g znacząco odbiega od cięższego oryginału. Niestety, ta lekkość w zestawieniu z plastikowym wykończeniem sprawia, że niski budżet urządzenia jest wyraźnie wyczuwalny.

Sylwetka klawiatury z profilu przypomina trapez, wzbogacony o interesujące, geometryczne nacięcia na bocznych ściankach. Obudowa charakteryzuje się dość agresywnym nachyleniem, co osobiście uważam za dużą zaletę, a dla osób preferujących jeszcze większy skos, producent przewidział rozkładane nóżki na spodzie. Z kolei zaplecze funkcjonalne ulokowano z tyłu – znajdziemy tam port USB-C oraz przełącznik odpowiedzialny za wybór trybu łączności.
Front obudowy zdobi subtelne, niewielkie logo Marvo, jednak to prawy bok przyciąga większą uwagę. Znajdziemy tam materiałowy pasek, który stanowi intrygujące urozmaicenie surowej bryły. Co istotne, element ten montujemy samodzielnie, korzystając z dołączonych do kompletu śrubek oraz śrubokręta, co dodaje całości nieco personalnego charakteru.
Jeśli chodzi o sztywność i ogólną kulturę wykonania, jest – mówiąc wprost – przeciętnie. Choć mam pełną świadomość, że obcujemy z produktem ultra-budżetowym, to w pewnych momentach dopisek “ultra” staje się aż nazbyt odczuwalny. Konstrukcja wykazuje niską odporność na skręcanie i wyraźnie pracuje podczas intensywnego pisania, co wpływa na ogólne wrażenie solidności. Sam plastik użyty do produkcji obudowy jest po prostu poprawny – nie zachwyca, ale też nie rozczarowuje w tej kategorii cenowej.
Switche i stabilizatory
Sercem recenzowanego modelu są liniowe przełączniki MARVO Banana Crystal, które producent dostarcza w wersji fabrycznie nasmarowanej. Charakterystykę ich pracy definiuje siła nacisku potrzebna do aktywacji na poziomie 45±5 gf oraz punkt aktywacji wynoszący około 3,6 mm (przy całkowitym skoku stema rzędu 4 mm). W praktyce przekłada się to na dość długi, ale całkiem gładki ruch. Same switche bardzo przypominają Gaterony Pro Yellow:)

Pozytywnym zaskoczeniem okazały się stabilizatory. Zgodnie z oczekiwaniami w tym segmencie cenowym, zastosowano standardowe modele typu plate-mount (mocowane na zatrzaski), które również poddano delikatnemu smarowaniu. Co ciekawe, ich kultura pracy stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie – działają sprawnie i bez nadmiernego grzechotania, co w budżetowych konstrukcjach nie jest wcale oczywistością.
Poniżej możecie sprawdzić, jak Marvo SABER 65W Wireless wypada w teście dźwięku:
Jak mogliście usłyszeć, pod względem akustycznym Marvo prezentuje poziom poprawny, lecz zwyczajnie przeciętny. Trudno mówić tu o brzmieniu, które zachwyca głębią czy czystością – to po prostu standardowy, mechaniczny klik, który w tej kategorii cenowej jest absolutnie zrozumiały.
Łączność i czas pracy na baterii
Zgodnie ze współczesnymi standardami, Marvo oferuje pełny (potrójny) pakiet łączności. Do dyspozycji mamy stabilne połączenie przewodowe przez port USB-C, radiowe 2.4 GHz (z wykorzystaniem dołączonego odbiornika) oraz moduł Bluetooth. W trakcie testów urządzenie sprawowało się bez zarzutu w każdym z tych wariantów – parowanie przebiegało sprawnie, a opóźnienia były niewyczuwalne, co zwalnia mnie z konieczności dłuższego opisywania tego elementu. Po prostu wszystko działa tak, jak powinno.

Bardzo pozytywnie zaskakuje natomiast kwestia zasilania. Producent wyposażył model SABER 65W w akumulator o pojemności 4000 mAh. Przy intensywnym użytkowaniu, sięgającym od 6 do 9 godzin dziennie, energia wystarcza na około 10–11 dni pracy bezprzewodowej. To naprawdę solidny wynik, który pozwala na długo zapomnieć o konieczności sięgania po kabel.
Keycapy i oprogramowanie
Kolejny aspekt, w którym wyraźnie widać budżetowy charakter urządzenia, to nakładki. Otrzymujemy tu klasyczny profil Cherry, a same keycapy wykonano techniką Double-Shot. Niestety, zastosowanym materiałem jest ABS, a nie trwalsze tworzywo PBT. Choć dzięki metodzie produkcji czcionka z czasem nie ulegnie wytarciu, to musimy liczyć się z tym, że nakładki dość szybko zaczną się “wyświecać”, tracąc swoją pierwotną teksturę.
Jeśli chodzi o samą warstwę wizualną czcionki, mamy tu do czynienia z historią dość słodko-gorzką. Niektóre klawisze prezentują się naprawdę estetycznie, jednak inne rozczarowują wykonaniem. Wyglądają one tak, jakby pochodziły z zupełnie innego zestawu (?) – różnią się nie tylko jakością wykończenia, ale też samym stylem (patrz caps lock), co wprowadza niepotrzebny chaos wizualny na górze klawiatury.

W kwestii dedykowanej aplikacji trudno o wielkie zaskoczenie. Każdy, kto miał styczność z produktami marek takich jak Redragon czy Genesis, poczuje się tutaj jak w domu – interfejs oraz funkcjonalność są niemal identyczne:) Nie należy jednak traktować tego jako wady; to po prostu cecha charakterystyczna budżetowych rozwiązań.

Dedykowane narzędzie pozwala na swobodną personalizację efektów podświetlenia, redefinicję funkcji poszczególnych klawiszy oraz tworzenie makr. Interfejs jest wystarczająco intuicyjny, oraz oferuje dokładnie ten sam zakres możliwości, co rozwiązania konkurencyjne w tej klasie sprzętu. Pod względem czysto funkcjonalnym trudno o jakiekolwiek zastrzeżenia – oprogramowanie rzetelnie realizuje wszystkie zadania, jakich moglibyśmy oczekiwać od nowoczesnej klawiatury.
Podsumowanie
Marvo SABER 65W Wireless to produkt, który próbuje przekonać do siebie przede wszystkim ceną – kwota 139 zł brzmi niezwykle kusząco. Czy jednak jest to propozycja godna polecenia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Za te pieniądze otrzymujemy bowiem sprzęt o atrakcyjnej stylistyce, wzbogacony o ciekawe detale wizualne oraz zaskakująco przyzwoite przełączniki i stabilizatory. Niestety, tak niska cena wymusiła wymierne kompromisy. Największymi bolączkami są przeciętnej jakości nakładki z tworzywa ABS oraz ogólna jakość wykonania konstrukcji. Klawiatura jest uderzająco lekka, co w połączeniu z plastikowym wykonaniem potęguje wrażenie obcowania z produktem zwyczajnie tanim.
Ostateczny werdykt pozostawiam Wam. Jeśli priorytetem jest dla Was wygląd nawiązujący do topowych modeli oraz niska cena, a jesteście w stanie przymknąć oko na jakość obudowy i keycapów – Marvo może być ciekawym wyborem. Jeśli jednak szukacie solidności i trwałości, warto zastanowić się, czy Wasze preferencje nie skłaniają Was ku nieco droższym, ale lepiej wykonanym alternatywom np. niedawno recenzowanym Marvo Titan 75.
Składamy podziękowania marce Marvo za umożliwienie przeprowadzenia niezależnej recenzji poprzez udostępnienie sprzętu do testów.

Ocena
Marvo SABER 65W Wireless to propozycja pełna kontrastów. Za jedyne 139 zł otrzymujemy efektowny design oraz zaskakująco dobre przełączniki i stabilizatory, co w tej cenie jest rzadkością. Budżetowy charakter dają jednak o sobie znać w postaci przeciętnych nakładek z ABS-u oraz lekkiej, plastikowej obudowy, której brakuje sztywności. To ciekawy wybór dla osób szukających estetyki zbliżonej do segmentu premium w najniższej możliwej cenie, o ile są one gotowe zaakceptować wyraźne kompromisy w jakości wykonania.Zalety
- Rewelacyjna cena (139 zł)
- Niezły nowoczesny design
- Solidne switche i stabilizatory
- Niezły czas pracy na baterii
- Potrójny tryb komunikacji
Wady
- Przeciętna jakość wykonania
- Bardzo niska waga urządzenia
- Nienajlepszej jakość keycapy
- Dość ciemna iluminacja klawiatury




Brak Komentarzy