...
  • 2026-07-22

Rynek myszek dla graczy jest obecnie tak zapchany, że aż pęka w szwach. Producenci dwoją się i troją: robią obudowy z dziurami przypominającymi plaster miodu, wrzucają do środka agresywne podświetlenie RGB i licytują się na ułamki gramów. Kiedyś wystarczył rzucony na pudełko napis „gaming”, ale dziś to już o wiele za mało. Świadomy użytkownik patrzy na zastosowany sensor, polling rate, wagę oraz to, czy obudowa nie trzeszczy przy mocniejszym nacisku.

I w to wszystko, cały na czarno-fioletowo, wjeżdża EPOMAKER Carbonis. Producent stwierdził, że dorzuci do pieca i połączy topową specyfikację – na czele z sensorem PAW3950 i odświeżaniem do 8000 Hz – z niską wagą w okolicach 50 gramów. Żeby było jeszcze ciekawiej, zamiast typowego, gładkiego plastiku mamy tu kompozyt z włókna węglowego, a na grzbiecie… mały ekran LCD. Przyznaję, kiedy pierwszy raz słyszy się o ekraniku w myszce, brzmi to jak kolejny, nikomu niepotrzebny bajer stworzony wyłącznie pod ładne rendery. Szybko jednak okazało się, że w Carbonisie ten element ma ogromny, praktyczny sens. Sprawdźmy, czy sprzęt aspirujący do segmentu premium faktycznie dowozi wyniki tam, gdzie to najważniejsze – na podkładce.

DSC03611

Specyfikacja

MateriałWłókno węglowe
PołączeniePrzewodowe + BT + 2.4G
ProfilPraworęczny
Wymiary123x661x427
Masa50 g
Max odświeżanie
8 kHz
Pojemność ogniwa300 mAh
Liczba przycisków
5
SensorPAW3950
MCUNordic 54L
Gwarancja2 lata producenta
Cena~$90
Specyfikacja EPOMAKER Carbonis

Pierwszy rzut oka i wygląd

Wyjaśnijmy sobie na start jedną, kluczową kwestię: ten unikalny, pofalowany wzór na obudowie to nie jest żadna tania okleina czy naklejka, która zacznie się łuszczyć po miesiącu intensywnego grania. EPOMAKER poszedł na całość i zastosował prawdziwy kompozyt z włókna węglowego. Ta struktura jest fizycznie wycięta w materiale i bardzo wyraźnie wyczuwalna pod palcami. Daje to kapitalną przyczepność (co docenisz zwłaszcza latem, gdy pocą się dłonie) i świetnie maskuje odciski palców. Co najważniejsze, mimo niskiej wagi wynoszącej ledwie 50 gramów, myszka jest bardzo sztywna. Nie ma tu mowy o uginającym się plastiku, trzeszczeniu czy poczuciu taniej „wydmuszki”, na co cierpi wiele ultralekkich konstrukcji.

DSC03616
DSC03617

Jeśli chodzi o ergonomię, mamy tu do czynienia z konstrukcją asymetryczną. EPOMAKER Carbonis to sprzęt zaprojektowany wyłącznie dla osób praworęcznych. Lewy bok obudowy mocno wystaje na zewnątrz, tworząc szeroką, bardzo wygodną półkę pod kciuk. Z tego powodu jest to bryła wręcz stworzona pod chwyty typu claw oraz palm-claw, z wyraźnym nastawieniem na użytkowników o średnich i większych dłoniach. Jeśli masz drobną dłoń, ten boczny garb może Ci po prostu przeszkadzać i skracać zasięg podczas szybkich ruchów. Z kolei mańkuci mogą niestety od razu zamknąć kartę z tym modelem.

DSC03614

Z zewnątrz testowany wariant wygląda bardzo ciekawie. Karbonowa, czarna baza przechodząca w fioletowe barwy nadaje myszce elegancki i lekko sportowy charakter. Mamy tu zero odpustowego, drażniącego oczy podświetlenia – Carbonis stawia na minimalizm. Na biurku prezentuje się jak drogi gadżet z segmentu premium, a nie jak błyszcząca zabawka.

DSC03625
DSC03634

Wyświetlacz LED, który faktycznie ma sens?

Zazwyczaj na widok małego ekraniku w sprzęcie, w którym od lat wystarczyły dwa plastiki, sensor i scroll, przewracam oczami. Z reguły to tylko pretekst, żeby wyciągnąć od klienta więcej kasy za możliwość wyświetlania pikselowatego GIF-a z tańczącym kotem. Ale wiecie co? W Carbonisie ten ekranik naprawdę ma sens i – o zgrozo – złapałem się na tym, że regularnie z niego korzystam.

Zamiast bezużytecznych animacji (które również są możliwe do ustawienia), malutki panel LCD serwuje nam czyste, twarde dane. Widzimy na nim dokładny, procentowy wskaźnik naładowania baterii, aktualny poziom DPI, tryb połączenia oraz częstotliwość odświeżania (polling rate). Koniec z liczeniem mrugnięć przypisanej do konkretnego profilu diody. Koniec z wróżeniem z fusów, czy czerwone światełko oznacza, że myszka padnie za godzinę, czy za pięć minut. Masz 12% baterii? Widzisz to czarno na białym (a w zasadzie w kolorze, bo ekranik ma świetny kontrast i jasność). Co ważne, EPOMAKER pomyślał o oszczędzaniu energii – wyświetlacz domyślnie wygasza się, gdy tylko ruszymy myszką, i wybudza się, gdy ta spokojnie leży na podkładce. Brzmi jak bajer, ale w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza w ferworze walki, to gigantyczne ułatwienie.

DSC03654

Sprawdźmy co się kryje wewnątrz

Papierowa specyfikacja to jedno, ale na podkładce Carbonis udowadnia, że nie bierze jeńców. Sercem gryzonia jest topowy sensor Pixart PAW3950, sparowany z mikrokontrolerem Nordic 54L. Producent chwali się abstrakcyjnymi parametrami: do 30 000 CPI, 750 IPS i przyspieszeniem rzędu 50G. Dorzućmy do tego odświeżanie do 8000 Hz i mamy sprzęt, który technologicznie stoi w pierwszym rzędzie obok najdroższych flagowców konkurencji.

DSC03638
DSC03648

Jak to śmiga w praktyce? Ostre jak brzytwa śledzenie to w tym przypadku mało powiedziane. Myszka prowadzi się bardzo płynnie, nie gubi sygnału nawet przy najbardziej chorych flickach w dynamicznych FPS-ach, a dzięki świetnym ślizgaczom z PTFE dosłownie płynie po podkładce. Czuć, że sensor to najwyższa liga – zero predykcji, pełna kontrola na niskich czułościach.

Równie dobrze wypadają przełączniki. Główne klawisze (wykonane z mieszanki poliwęglanu i włókna węglowego) mają minimalny, wręcz niezauważalny pre-travel. Klikają chrupko, satysfakcjonująco i bardzo przewidywalnie, co pozwala na bezproblemowe spamowanie strzałów. Boczny panel to już klasyczny ABS i nieco dłuższy skok. Dodatkowo w moim egzemplarzu nieco latają na boki – zdecydowanie odstają jakościowo od pozostałych elementów urządzenia. Na osobne uznanie zasługuje rolka – jest cicha, ale stawia pod palcem świetny, bardzo wyraźny, schodkowy opór. Jeśli zdarzało Wam się w grach przypadkowo zmienić broń przez zbyt luźnego scrolla, tutaj tego problemu nie uświadczycie.

Jeśli chodzi o zastosowane bebechy, to producent postawił na sprawdzone Huano Blue (najprawdopodobniej o żywotności 50 mln cykli). Pod rolką znalazł się ciekawy zawodnik, a mianowicie Oyton Red, o którym nie można powiedzieć za wiele. Ma niską żywotność (około miliona cykli) i jest jednym z bardziej budżetowych rozwiązań. Niestety producent bardzo tutaj oszczędził. Jeśli chodzi jednak o zastosowany enkoder, to nie ma już żadnych udziwnień – znajdziemy tutaj popularny TTC Gold – rozwiązanie doskonale znane większości użytkownikom.

DSC03647
DSC03641

W przypadku przycisków bocznych, producent zdecydował się postawić na rozwiązanie od TTC, a mianowicie TTC Blue o deklarowanej żywotności na poziomie 20 mln kliknięć. Rozwiązanie bardzo popularne w tańszych, jak i droższych gryzoniach.

DSC03649

Łączność, niebanalny dongiel i (niestety) bateria

Zacznijmy od plusów: Carbonis oferuje trzy opcje łączności. Mamy do dyspozycji kabel (USB-C), Bluetooth 5.0 oraz najważniejsze dla graczy – radio 2.4 GHz. Obecność modułu Bluetooth to rozsądny dodatek. Pozwala szybko przepiąć się na firmowego laptopa i oszczędzać baterię podczas przeglądania Excela, zostawiając tryb 2.4 GHz na wieczorne sesje.
Sam dongiel należy do tych ciekawszych – półprzezroczysta, fioletowa obudowa o asymetrycznym kształcie jest miłym dodatkiem na stanowisku. Jednym może się on podobać, innym nieco mniej, ale jednego nie można mu odmówić – zwraca na siebie uwagę

Ale tutaj musimy na chwilę przerwać i trochę producenta ugrillować ze względu na baterię. Fizyki nie da się oszukać. Żeby zjechać z wagą do 50 gramów, EPOMAKER musiał ciąć koszty na masie, co zaowocowało wrzuceniem do środka niewielkego ogniwa o pojemności 300 mAh. Dodajmy do tego kolorowy ekranik LCD i prądożerny tryb 8000 Hz, a wynik równania jest prosty: myszka woła o prąd dość często. Przy intensywnym graniu na maksymalnych obrotach, prądu starczy Ci na około dwa dni. Sytuację ratuje fakt, że ładowanie od zera do pełna trwa niecałą godzinę, a po kablu nadal można normalnie grać, ale jeśli nienawidzisz pamiętać o ładowaniu sprzętu, Carbonis wystawi Twoją cierpliwość na próbę.
Rozwiązaniem tego problemu jest zjechanie z polling rate do rozsądnych poziomów (1000 – 2000 Hz), co wciąż jest wartością w zupełności wystarczającą dla zdecydowanej większości śmiertelników. Dzięki temu zabiegowi uda się ugrać dodatkowe 5 do 6 dni pracy na baterii.

DSC03632
DSC03623

Oprogramowanie – klikasz z poziomu przeglądarki

Jeśli masz alergię na tzw. bloatware – ciężkie, zacinające się aplikacje producentów (patrzę na Was, Razer i Logitech), które startują z systemem i pożerają zasoby w tle – tutaj odetchniesz z ulgą. Carbonis nie wymaga instalacji absolutnie żadnych sterowników.

Cała konfiguracja odbywa się z poziomu przeglądarki (najlepiej na silniku Chromium) przez dedykowany Web Driver. Wchodzisz na stronę, myszka się łączy, i masz dostęp do wszystkiego. Możesz przemapować przyciski, nagrać makra, ustawić LOD (Lift-off Distance), Motion Sync czy pobawić się trybami usypiania. Szybko, lekko i nowocześnie. Co więcej, na spodzie obudowy znajdziesz fizyczny przełącznik DPI, który działa niezależnie od sterownika w przeglądarce.

oprogramowanie
oprogramowanie1

Czy warto kupić EPOMAKER Carbonis?

EPOMAKER Carbonis to sprzęt, który miał pełne prawo okazać się przekombinowanym gadżetem, a okazał się kawałem interesującego hardware’u. Za ułamek ceny flagowców od mainstreamowych gigantów (cena oscyluje w okolicach 400-500 zł) dostajemy topowy sensor PAW3950, odświeżanie 8000 Hz i prawdziwy karbon, który gwarantuje pancerną sztywność przy wyjątkowo niskiej wadze 50 gramów. A ten mały ekranik LCD? Z bezsensownego bajeru stał się jednym z moich ulubionych “ficzerów”.

Dla kogo to jest? Dla praworęcznych graczy (zwłaszcza strzelanek FPS) ze średnimi i dużymi dłońmi, którzy szukają maksymalnej wydajności, unikalnego wyglądu i nie mają zamiaru przepłacać za logo znanej marki.

Dla kogo nie? Zdecydowanie dla osób leworęcznych oraz posiadaczy drobnych dłoni (asymetryczny garb będzie po prostu przeszkadzał). Odpuść też, jeśli irytuje Cię krótki czas pracy na baterii przy wyższym polling rate.

Jeśli jednak przełkniesz konieczność częstszego podpinania kabla, Carbonis odwdzięczy Ci się niesamowitą jakością i charakterem, którego dzisiaj tak bardzo na rynku brakuje.

Ocena

EPOMAKER Carbonis to jedna z tych myszek, które zdecydowanie wyróżniają się na rynku. Producent zastosował topową specyfikację, łącząc ją z włóknem węglowym i niebanalnym wyglądem. Dzięki temu jest to bardzo ciekawa propozycja w swoim budżecie
4.6
Zalety
  • Topowa specyfikacja w swojej cenie
  • Obudowa z włókna węglowego
  • Interesujący design
  • Dodatkowy ekranik na górze obudowy
Wady
  • Delikatnie "latające" na boki przyciski boczne
  • Kiepski przełącznik pod rolką

Przeciętny człowiek o przeciętnych umiejętnościach i przeciętnej inteligencji. Zazwyczaj udaje mądrzejszego, niż jest w rzeczywistości i wykłóca się o każdy najdrobniejszy szczegół.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *