Po dłuższej przerwie wracam do Was z kolejną recenzją – Edifier M90 czyli nowy kompaktowy zestaw głośnikowy doskonale znanego producenta. Co potrafi ten maluch? Czy jest wart zakupu? Tego i wielu innych szczegółów dowiecie się z dzisiejszej recenzji. Zapraszam!
SZYBKI WERDYKT
Producent po raz kolejny udowodnił że da się zaoferować więcej za mniej. Edifier M90 to przykład tego że decydując się na kompaktowy sprzęt audio i nie chcąc przy tym wydawać milionów wcale nie trzeba iść na kompromisy. Wysoka jakość dźwięku, olbrzymie możliwości połączeń, doskonały kodek bluetooth czy bogate wyposażenie, a to tylko część z ich wielu zalet.
- …szukasz kompaktowych kolumn o wielkich możliwościach
- …nie uznajesz kompromisów w kwestii jakości brzmienia
- …nie chcesz wydawać milionów monet
- …oczekujesz basu rodem z rasowego subwoofera
Słowem wstępu

Edifier niejednokrotnie zaskakiwał oferując sprzęt który świetnie brzmi, doskonale wygląda, a przy tym nie drenuje portfela. Bohater dzisiejszej recenzji także należy do takich produktów, nie jest to jednak wszystko. Edifier M90 to kolumny aktywne o niezwykle kompaktowych rozmiarach co sprawia że zmieszczą się nawet tam gdzie miejsca jest bardzo ograniczona ilość. Co jednak z możliwościami?
Nierzadko bywa tak że decydując się na sprzęt audio o jak najmniejszych rozmiarach trzeba iść na pewne kompromisy. Tutaj jest jednak ciut inaczej, bowiem producent zdecydował się zaoferować rzeczy których próżno szukać w wielu większych modelach w tej półce cenowej. Mowa między innymi o łączności bezprzewodowej z LDACiem, HDMI eArc, toslink, wbudowanym DAC-u USB-C i to z próbkowaniem 24bit/96kHz, a zapewniam że nie jest to wszystko. Najlepsze jednak zostawię na później, jaki byłby w końcu sens rozpisać się o tym już na początku? 😉 Dlatego też rzućmy okiem na specyfikację, a potem przejdźmy dalej.
| Moc RMS: | 100 W (2 x 15 W tweeter + 2 x 35 W mid/bass) |
| Pasmo przenoszenia: | 50 Hz – 40 kHz |
| Przetworniki: | 4 calowe średnio/nisko-tonowe z aluminiową membraną oraz 1 calowe wysoko-tonowe |
| Typ konstrukcji: | Bass reflex (umieszczony na tylnych ściankach kolumn) |
| Łączność: | Bluetooth 6.0 z LDAC oraz SBC, HDMI eARC (PCM Stereo), Toslink, USB-C (24 Bit/96 kHz), AUX 3,5 mm |
| Dodatkowe informacje: | Wyjście subwoofera aktywnego |
| Rozmiary: | 133 x 212 x 225 mm (aktywny), 133 x 212 x 210 mm (pasywny) |
| Załączone akcesoria: | Pilot bezprzewodowy, 2 x bateria AAA, przewód łączący obie kolumny, przewód optyczny, przewód AUX (2 x jack 3,5 mm), przewód RCA > Jack 3,5 mm, przewód zasilający |
| Cena: | 1249 złotych |
Wykonanie, konstrukcja oraz inne aspekty techniczne
Obudowy kolumn wykonano z MDF-u pomimo że ich wygląd może na to nie wskazywać. Panele przedni oraz tylny to już tworzywo sztuczne o chropowatej powierzchni. Nieco inaczej jest z powierzchnią bocznych oraz górnej części, bowiem jest ona gładka i stosunkowo łatwo zostają na niej wszelkiej maści ślady. Odnotować należy że producent nie przewidział maskownic, warto to mieć na uwadze szczególnie w obecności dzieci, kopułki membran tego nie lubią 😉 Ogólna jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń, konstrukcja jest sztywna, a spasowanie elementów stoi na najwyższym poziomie.

Panel sterujący umieszczono domyślnie na prawej kolumnie, gdyby jednak zaszła potrzeba można je “zamienić” miejscami w aplikacji mobilnej co z pewnością ucieszy osoby chcące ustawić główną kolumnę z lewej strony. Jeśli chodzi o sterowanie to jest skromnie, znalazł się tam tylko potencjometr który jest równocześnie przyciskiem, tak więc bez pilota niewiele uda się ustawić. Czy to źle? Niezupełnie, szczególnie że można użyć nawet telefonu jako pilota choć o tym nieco później.

Edifier M90 jak już wspomniałem wyposażono w całkiem pokaźny pakiet wejść/wyjść, od HDMI, optycznego, USB-C na analogowym jacku 3,5 mm kończąc. Nie zabrakło także wyjścia subwoofera aktywnego więc fani mocniejszych brzmień będą zadowoleni. Na przednim panelu w prawym dolnym rogu schowano diodę sygnalizującą tryb pracy oraz diodę IR dla pilota. Co ciekawe ta pierwsza w momencie wyłączenia kolumn jest kompletnie niewidoczna, w trybie pracy zaś nie razi w oczy jak ma to miejsce w wielu tanich zestawach. Niby drobiazg, a cieszy.

Rzucić okiem warto również na pilot, jak można się było spodziewać i on nie budzi zastrzeżeń. Jest dobrze wykonany, przyzwoicie spasowany i wygląda elegancko. Rozmieszczenie przycisków jest intuicyjne, a oznaczenia nie powinny sprawić problemu nawet osobie która nie zajrzała do instrukcji. Za jego pomocą możliwa jest zmiana źródła, zmiana equalizera (nawet na własny, o ile wcześniej został zaprogramowany w aplikacji), kontrola muzyki, regulacja głośności a także przełączanie w tryb czuwania.

Omówienie funkcjonalności oraz aplikacja mobilna
Na wstępie omówię łączność bezprzewodową, producent zaimplementował w modelu Edifier M90 kodek LDAC i to z wersją BT 6.0. Dotychczas kodek ten spotykany był głównie w lepszych modelach słuchawek, tak więc cieszy jego obecność w zestawie kolumn. Co więcej jest to warte odnotowania bowiem miałem już okazję testować znacznie droższe kolumny które operowały na starym kodeku SBC (jak chociażby Argon Audio Fenris A5).
Kolejnym elementem godnym uwagi jest wejście HDMI ze wsparciem eARC. Możliwe jest więc wykorzystanie kolumn z telewizorem i obsługa ich z pomocą pilota od niego właśnie. Wtedy Edifier M90 działają jak klasyczny soundbar więc włączają się i wyłączają razem z telewizorem, a regulacja odbywa się z poziomu jednego pilota. Przydatne dla osób które chciałyby ów zestaw wykorzystać zamiast kina domowego lub soundbara.
Wisienką na torcie jest wbudowany DAC łączony z PC lub innym urządzeniem za pomocą USB-C. Co więcej nie jest to kolejny przeciętny układ “byle był”. Obsługuje on próbkowanie 24 bit/96 kHz i wypada wyraźnie lepiej niż ten w znacznie droższych kolumnach Teufel Ultima 25 Activ które miałem okazję recenzować. Producent przewidział nawet przewód USB-C w zestawie i to całkiem przyzwoitej jakości, nie ma więc potrzeby zaopatrzania się we własny.
Na koniec zostawiłem aplikację mobilną Edifier ConneX. Jest to dokładnie ten sam soft który producent wykorzystuje w przypadku słuchawek. Aplikacja jest prosta i intuicyjna, zawiera wszystko to co może się przydać w takim urządzeniu. Tak więc na pokładzie jest equalizer, aktualizator firmware’u, regulacja głośności, zamiana kolumn miejscami oraz regulacja wyjścia subwoofera. Apka sprawdzi się również jako pilot, warunkiem koniecznym jest jednak uruchomienie w pierwszej kolejności zestawu w trybie bluetooth, a dopiero potem zmiana źródła. Apka niestety nie chce się łączyć z Edifier M90 jeśli wcześniej wybrano inne źródło.



Brzmienie – czyli gwóźdź programu
Na wstępie warto omówić sobie metodologię jaką przyjąłem przy recenzji Edifier M90. Odsłuchu dokonałem ustawiając kolumny na biurku około 20 cm od ściany. Podłączone zostały za pomocą USB-C z PC (wbudowany DAC). Dodatkowy odsłuch przeprowadziłem także przy połączeniu bezprzewodowym ze smartfonem OnePlus Nord 4.

Kolumny są niezwykle kompaktowe, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to “nie ma co oczekiwać głębokiego basu”. Pozytywnie się jednak zaskoczyłem bowiem te maluchy grają naprawdę dynamicznym i pełnym dźwiękiem z solidnym i dobrze kontrolowanym basem. Owszem nie ma co oczekiwać zejścia rodem z subwooferów – nie o to tutaj chodzi, a poza tym zawsze taki subwoofer podłączyć można. Wracając jednak, brzmienie jest pełne, bardzo detaliczne ponadto ze świetną separacją poszczególnych pasm. Nic się na siebie nie nakłada, nawet przy bardziej złożonych utworach.
Doskonale wypada także góra która jest nadzwyczaj klarowna, a przy tym nie męczy po dłuższym odsłuchu. Nie brak tutaj również średnicy która nie ginie w tle pod naporem całej reszty, warte odnotowania jest to ponieważ to konstrukcja dwu-drożna. Jak na kolumny stereo sporo tutaj także przestrzeni, oczywiście nie ma mowy o pełnoprawnych kolumnach ale jak na ich rozmiar, efekt i tak jest imponujący. Na koniec zostawiam partie wokalne które są szczegółowe, ponadto bliskie słuchaczowi jak w porządnych słuchawkach. Producentowi udało się wycisnąć maksimum z maksymalnie niewielkich gabarytów.
Jak wspomniałem wcześniej, odsłuchu dokonałem także przy pomocy smartfona wszak z pewnością wiele osób doceni łączność bezprzewodową. I wygląda na to że implementacja najnowszej wersji bluetooth wraz z jednym z najlepszych kodeków przyniosła odpowiedni efekt. Brzmienie jest porównywalne z wbudowanym DACiem, dalej mowa o dźwięku pełnym detalu, dynamiki i świetnym wokalu. Tak więc osoby chcące wykorzystywać głównie połączenie bezprzewodowe z pewnością będą zachwycone.
Na finał warto jeszcze wspomnieć nieco o samym poziomie głośności. Jeśli myślicie że te maluchy nadają się najwyżej do cichego, kameralnego odsłuchu to nic bardziej mylnego. Już połowa skali głośności powoduje że trudno wysiedzieć przy biurku, na około 70% głośności spokojnie nagłośnią całkiem spory pokój (w moim przypadku dały sobie radę wypełniając dźwiękiem pokój o wielkości około 35 m/2, co robi wrażenie patrząc na rozmiary tego zestawu).
Konkluzja – czyli kilka słów na koniec
Edifier od zawsze chlubił się oferowaniem wysokiej jakości produktów audio w przyzwoitych cenach. Recenzowany dziś model Edifier M90 dumnie kontynuuje tą tradycję oferując nie tylko doskonałe i pełne detalu brzmienie które zwyczajnie cieszy ucho, ale i rozbudowany pakiet połączeń bardzo rzadko spotykany w tej półce cenowej i to wszystko zamknięte w maksymalnie kompaktowych rozmiarach. Dzięki temu sprzęt idealnie nadaje się tam gdzie miejsca jest mało ale równocześnie kompromisy nie wchodzą w grę. Cena jak można się było spodziewać jest atrakcyjna, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę ogrom możliwości. Nie pozostaje mi nic innego jak przyznać im rekomendację.
Jeszcze na koniec warto dodać że obecnie sprzęt można zakupić w cenie poniżej 1000 złotych co dodatkowo zwiększa atrakcyjność tego zestawu – link tutaj.

Recenzja powstała dzięki współpracy z firmą InnPro, która jest oficjalnym dystrybutorem sprzętu Edifier na naszym rynku. Za podesłanie zestawu do recenzji serdecznie dziękujemy!


Podsumowanie
Podsumowując, producent wykonał kawał świetnej roboty. Małe rozmiary, świetne brzmienie i możliwości których nie powstydziłyby się znacznie droższe zestawy, a nie jest to wszystko. Co więcej cena która wynosi około 1250 złotych co jest kwotą atrakcyjną jeśli spojrzeć na oferowane możliwości. Zestaw mogę szczerze polecić, w szczególności jeśli poszukujesz zestawu, który nie zrujnuje domowego budżetu, a przy tym będzie po prostu dyskretny nie zajmując połowy pokoju.Zalety
- Dynamiczne i pełne detali brzmienie
- Rozbudowany pakiet wejść/wyjść
- Przyzwoity wbudowany DAC
- Bluetooth 6.0 z LDAC
- Dobra jakość wykonania
- Bardzo kompaktowe rozmiary
- Aplikacja z funkcją pilota
Wady
- Powierzchnia boczków oraz góry stosunkowo łatwo się palcuje
- Dla niektórych problemem może okazać się brak maskownic
Brak Komentarzy